Niektóre historie nie potrzebowały wiele, by mnie poruszyć. Wystarczył jeden list, kilka słów, żeby poczuć emocje, które w zwykłych okolicznościach trudno nawet nazwać. Miłość, która rodzi się w cieniu wojny, miała zupełnie inny ciężar — była ryzykowna, intensywna, często tragiczna, ale przez to bardziej prawdziwa. Kiedy świat się rozpadał, to właśnie uczucie dawało ludziom ostatni punkt zaczepienia. Właśnie o takiej miłości opowiadała Gosia Nealon w książce „Kochając wroga”. Jeśli książka Cię zainteresuje, więcej na jej temat przeczytasz TUTAJ.

Autor: Gosia Nealon
Tłumaczenie: Antoni Górny
Tytuł: „Kochając wroga. Tajemnice łączniczki”
Tytuł oryginału: „Her Secret Resistance”
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 2024-01-10
Gatunek: literatura piękna
ISBN: 9788321068241
Liczba stron: 320

Gosia Nealon „Kochając wroga”
Historia rozpoczyna się w okupowanej Warszawie w 1944 roku. Miasto żyło w cieniu strachu, a codzienność była pełna zagrożeń. Wanda, młoda łączniczka Armii Krajowej, każdego dnia narażała swoje życie, przenosząc rozkazy i informacje. Każda misja była walką z czasem, a każdy krok wymagał ogromnej odwagi i zimnej krwi.

Właśnie wtedy na jej drodze stanęło dwóch mężczyzn — bracia bliźniacy, którzy okazali się zupełnie różni, choć wyglądali identycznie. Finn był amerykańskim szpiegiem ukrywającym się w Warszawie, Stefan zaś oficerem SS. Jeden z nich odebrał Wandzie ojca, drugi uratował jej życie. To spotkanie stało się początkiem burzliwego uczucia, które rodziło się niepewnie, wbrew logice i wbrew czasom, w których przyszło im żyć. Wanda nie od razu potrafiła nazwać to, co czuła — serce długo biło w rytmie sprzecznych emocji, zanim znalazło odpowiedź.

Nadciągające Powstanie Warszawskie brutalnie przerwało ten kruchy moment szczęścia. Miasto pogrążyło się w walce, a Wanda musiała jeszcze mocniej skoncentrować się na zadaniach, które mogły ocalić innych. Jej własne pragnienia zostały zepchnięte na dalszy plan, zastąpione przez strach, codzienny trud i poczucie odpowiedzialności za życie innych ludzi. Uczucie, które dopiero zaczynało nabierać kształtów, zostało przerwane jak niedokończone zdanie.
Po zakończeniu wojny nic nie było takie samo. Wanda została rozdzielona z tym, którego pokochała, a rzeczywistość powojenna okazała się pełna chaosu, niepewności i pustki. Nie wiedziała, czy jej miłość przetrwała, ani czy w ogóle jest komu o niej pamiętać. Jedynym śladem uczuć były listy, które pisała — szczere, pełne tęsknoty i nadziei, czasami wręcz rozpaczliwe. To w nich zawierała swoje emocje, pytania i wiarę, że może jeszcze kiedyś los pozwoli im się odnaleźć.

Klimatyczna powieść historyczna
Największe wrażenie zrobiła na mnie atmosfera powieści — gęsta, pełna napięcia i zarazem przesycona emocjami, które brzmiały wiarygodnie. Wanda to postać napisana z ogromną autentycznością: silna, ale rozdarta, wierna ojczyźnie, a jednocześnie zagubiona w uczuciu do mężczyzny z innego świata. Jej wybory były trudne, często bolesne, ale zawsze zrozumiałe.

Równie mocno poruszyła mnie relacja z bliźniakami. Finn i Stefan, choć wyglądali identycznie, reprezentowali zupełnie różne światy. Żaden z nich nie był schematyczny — Stefan nie przypominał karykatury „złego Niemca”, a Finn nie był przerysowanym bohaterem bez wad. Ta dwoistość nadawała opowieści intensywności i dramatyzmu. Na uwagę zasługuje też język — prosty, lecz pełen emocji. Zwłaszcza listy Wandy, które dodawały całej historii niezwykłej intymności i sprawiały wrażenie autentycznej korespondencji.

Gosia Nealon „Kochając wroga” – recenzja
„Kochając wroga” to poruszająca i nieoczywista opowieść o miłości w czasach, w których nie było miejsca na łatwe wybory. To historia pełna dylematów moralnych, skomplikowanych emocji i decyzji, które nigdy nie mogły być dobre. Zakończenie pozostawia niedosyt, ale dzięki temu długo zostaje w pamięci i prowokuje do refleksji. To książka, którą warto polecać — nie tylko miłośnikom powieści historycznych, ale wszystkim, którzy szukają historii o uczuciach silniejszych niż wojna. A jeśli szukasz książki, która wywołuje równie wiele emocji, to musisz przeczytać recenzję książki „Samotność boga” Antoniego Grycuka.

Czy zdarza Ci się czytać powieści historyczne? Znasz ten tytuł?
Wierzysz, że miłość na prawdę jest w stanie przezwyciężyć wszystko?
* Współpraca barterowa
Pozornie zakazana miłość, nic bardziej jej nie wzmacnia jak trudy pokonania własnych rozterek i narzuconych oczekiwań społeczeństwa, a także dramatycznych czasów z kart historii.
nie przepadam za tego typu książkami, po prostu wybieram to co się dzieje tu i teraz, ale mam kogoś komu na pewno się spodoba więc polecę Twój wpis
Bardzo ciekawa recenzja – od razu widać, że książka niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny.