Pielęgnacja cienkich i zniszczonych pasm nie jest łatwym zadaniem. Walka z wypadaniem włosów wymaga zawsze dużej cierpliwości. Ponadto niezbędne jest tu zastosowanie specjalistycznych kosmetyków. Przez długi czas starałam się wzmocnić cebulki drogeryjnymi rozwiązaniami. Wprowadzałam kolejne etapy odżywiania. Dodatkowo sięgałam po dedykowane wcierki. Niestety, w większości przypadków efekt był bardzo krótkotrwały. Dlatego ostatecznie postanowiłam przetestować bardziej profesjonalne podejście. W związku z tym wybrałam 4-stopniową kurację od marki Hermz (obecnie Dermz Laboratories) z linii HairLXR.

Walka z wypadaniem włosów
Założeniem tej serii było dogłębne oczyszczenie skóry głowy. Przede wszystkim zależało mi jednak na stymulacji mieszków włosowych. Oczywiście celem było również hamowanie nadmiernej utraty kosmyków. Już w początkowej fazie testów zauważyłam wyraźną poprawę. Pasma stały się odczuwalnie gładsze. Co więcej, były też znacznie lepiej nawilżone. Co istotne, tego typu złożone kuracje świetnie sprawdzają się przy różnorodnych problemach. Pomagają od skóry przetłuszczającej się, aż po łamliwe i delikatne włosy.

Krok 1: Szampon peelingujący HairLXR
Wszelkie terapie trychologiczne powinny rozpoczynać się od zdrowego skalpu. Z tego względu szampon peelingujący to idealny kosmetyk na start. Celuje on w złuszczanie martwego naskórka. Oprócz tego reguluje wydzielanie sebum. W rezultacie po kilku aplikacjach skóra mojej głowy została precyzyjnie oczyszczona. Usunięcie warstwy krystalizacji ma ogromne znaczenie. Dzięki temu woda bez przeszkód wnika w naskórek. Podobnie działają cenne substancje aktywne z kolejnych etapów pielęgnacji. Niewątpliwie jest to niezwykle ważny krok. Z pewnością łagodzi on podrażnienia i przygotowuje środowisko do wzrostu grubszych włosów.

Szczegółowa analiza składu
Składniki (INCI): Aqua, Ammonium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Acrylates Copolymer, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Polyquaternium-7, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Arginine, Phenoxyethanol, Inulin, Juglans Regia Shell Powder, Fructose, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Benzoic Acid, Parfum, Sodium Benzoate.
Inulin – łagodzący podrażnienia prebiotyk chroniący biologiczną florę skalpu.
Juglans Regia Shell Powder – naturalne drobiny z łupin orzecha włoskiego, które odpowiadają za skuteczny, mechaniczny peeling skóry głowy.
Urtica Dioica Leaf Extract – ekstrakt z liści pokrzywy wykazujący silne działanie ściągające i przeciwbakteryjne, który skutecznie oczyszcza przetłuszczające się włosy.
Arginine – aminokwas sprzyjający funkcjom barierowym skóry, który pomaga stymulować i przyspieszać wzrost nowych pasm.

Krok 2: Szampon oczyszczający HairLXR
Drugi filar kuracji to szampon przeznaczony do właściwego mycia. Został on stworzony z myślą o zachowaniu równowagi bariery hydrolipidowej. Właśnie dlatego w jego składzie znajdziemy nawilżającą glicerynę. Dodatkowo zawiera on ekstrakt z pokrzywy. Składnik ten od lat znany jest ze swoich właściwości seboregulujących. Co ważne, podczas mycia nie doświadczyłam żadnego uczucia ściągnięcia. Pasma po spłukaniu w ogóle się nie plątały. Co więcej, nie miały też tendencji do puszenia się. Ponadto były bardzo plastyczne podczas późniejszego modelowania.

Szczegółowa analiza składu
Składniki (INCI): Aqua, Ammonium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Polyquaternium-7, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Inulin, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Phenoxyethanol, Fructose, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Citric Acid, Benzoic Acid, Parfum, Sodium Benzoate.
Inulin – naturalny prebiotyk odpowiedzialny za przywrócenie mikrobioty do odpowiedniej równowagi po etapie oczyszczania.
Ammonium Laureth Sulfate / Ammonium Lauryl Sulfate – substancje myjące, które dogłębnie usuwają nagromadzone zanieczyszczenia i pozostałości po chemikaliach z zabiegów fryzjerskich.
Glycerin – humektant silnie wiążący wodę, zapewniający nawodnienie powierzchni włosa, które przewyższa działanie klasycznego kwasu hialuronowego.

Krok 3: Odżywka regenerująca HairLXR
Znalezienie odpowiedniej odżywki to często spore wyzwanie. Kosmetyk musi dogłębnie nawilżyć strukturę włosa. Jednocześnie nie może obciążać go u nasady. Mimo to propozycja od Hermz całkowicie przewyższyła moje oczekiwania. Bez wątpienia stała się bardzo mocnym punktem tej rutyny. Jej formuła bazuje na naturalnym prebiotyku, czyli inulinie. Oprócz tego znajdziemy tu dobroczynne ekstrakty ze słodkich migdałów. W konsekwencji uszkodzenia na długości zostały świetnie wygładzone. Włosy zyskały piękny blask oraz pożądaną elastyczność. To z kolei bezpośrednio przełożyło się na ich mniejszą łamliwość. Dodatkowo odżywka szybko łagodziła ewentualne swędzenie skalpu.

Szczegółowa analiza składu
Składniki (INCI): Aqua, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Brassicamidopropyl Dimethylamine, Glyceryl Caprylate, Inulin, Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol, Phenoxyethanol, Aspartic Acid, Panthenol, Fructose, Tocopherol, Beta-Sitosterol, Squalene, Ethylhexylglycerin, Parfum, Disodium EDTA.
Cystine Bis-PG-Propyl Silanetriol – ochronny silikon naprawiający wyrządzone uszkodzenia i pogrubiający osłabioną strukturę włosa.
Helianthus Annuus Seed Oil / Prunus Amygdalus Dulcis Oil – roślinny duet ze słonecznika i słodkich migdałów zapewniający solidne natłuszczenie, zapobiegający rozdwajaniu i silnie wygładzający pasma.
Panthenol – prowitamina B5 będąca nawilżającym i odżywczym eliksirem, który dba o ochronę mikrobiomu skóry głowy.

Krok 4: Skoncentrowane serum HairLXR
Zwieńczeniem całego procesu było zastosowanie dobrego serum. Dla tego kosmetyku walka z wypadaniem włosów jest absolutnym priorytetem. Skoncentrowana formuła bez spłukiwania celowała w zabezpieczenie łamliwych końcówek. Co ważniejsze, chroniła ona pasma przed wpływem negatywnych czynników zewnętrznych. Wbrew obawom serum absolutnie nie obciążyło cienkich kosmyków. Wręcz przeciwnie, nadało im lekkości i sypkości. W efekcie zwiększyło objętość fryzury u samej nasady. Krótko mówiąc, kosmetyk stanowił doskonałą tarczę ochronną na cały dzień.

Szczegółowa analiza składu
Składniki (INCI): Aqua, Urtica Dioica (Nettle) Leaf Extract, Pentylene Glycol, Inulin (Chicory Root), Arginine, Hydrolyzed Eruca Sativa (Arugula) Leaf, Glycerin, Hydrolyzed Juglans Regia (Walnut) Extract, PPG-26-Buteth-26, Phenoxyethanol, Fructose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Vitis Vinifera Meristem Fruit (Grape) Cell Culture, Citric Acid, Chlorphenesin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.
Urtica Dioica Leaf Extract – wysokie stężenie dobroczynnej pokrzywy, tworzące trzon stymulującej formuły odżywczej kosmetyku.
Vitis Vinifera Meristem Fruit Cell Culture – zaawansowane komórki z winogron przeznaczone do regeneracji skalpu i ochrony cebulek.
Hydrolyzed Eruca Sativa Leaf / Hydrolyzed Juglans Regia Extract – skondensowane, hydrolizowane roślinne ekstrakty, które redukują wypadanie włosów poprzez bezpośrednie wzmocnienie osłabionych mieszków.
Kuracja Hermz – skuteczna walka z wypadaniem włosów
Czterostopniowy kompleks od Hermz okazał się bardzo rzetelną kuracją. Odpowiada on na potrzeby kobiet borykających się z wieloma problemami. Należą do nich stres oksydacyjny czy uszkodzenia po zabiegach chemicznych. Z tego powodu zestaw świetnie ratuje też sezonowe osłabienie cebulek. Przemyślany schemat działania sprawił, że moja fryzura szybko odzyskała promienny wygląd. Cały proces prowadzi nas od złuszczania po nawilżenie i stymulację. Reasumując, to doskonały przykład wieloetapowej i w pełni świadomej pielęgnacji. Zdecydowanie potrafi ona ustabilizować stan skóry głowy i skutecznie wzmocnić pasma. A jeśli w równie kompleksowy sposób chcesz zadbać o swoją cerę, koniecznie przeczytaj mój wpis o pielęgnacji twarzy w duchu ajurwedy.

Znasz te kosmetyki? Jak dbasz o swoje włosy na co dzień?
Masz sprawdzony sposób na nadmierne wypadanie włosów?
* Współpraca barterowa

Na szczęście wypada mi coraz mniej włosów, ale dziękuję za informację.
Lubię kosmetyki tej marki u mnie super się sprawdzają
Jestem ciekawa jak u mnie sprawdziłby się ten zestaw
Dyedblonde
Fajnie, ze te kosmetyki dobrze się u ciebie sprawdzają. Może i ja się na nie skusze.
Markę znam, ale od strony kosmetyków na suchą skórę głowy. Bardzo mi pomogły i chętnie do nich wrócę. Tej serii nie znam.
Widziałam już ten zestaw i ciągle się nad nim zastanawiam, bo cierpię z powodu wypadających włosów
Nie miałam okazji testować kosmetyków tej firmy. Jeszcze 😀
Nie słyszałam wcześniej o tej serii, ale na pewno będę ją mieć na uwadze 🙂 Co prawda, nie mam obecnie problemu z wypadaniem włosów, ale dobrze wiedzieć, że istnieją takie skuteczne kosmetyki 😉
na szczęście nie mam już tego problemu, fajnie, że jesteś zadowolona z tego zestawu
Widziałam już na kilku blogach tę serię, ale jeszcze nie testowałam. Nie wiem jak by się sprawdziła przy moim ŁZS 😀
Sypią się, ale zazwyczaj jajko mi pomagało 😉 Plus mam zmienione kosmetyki do włosów i zobaczymy co będzie 😉
Ciekawe produkty, ale nie testowałam jeszcze. Z chęcią poczytam o nich więcej
Ciągle walczę z tym problemem. Już chyba wszystkiego próbowałam, więc i po ten zestaw sięgnę!