Tak niewiele potrzeba, by całkowicie stracić kontrolę nad własnym życiem. Czasami wystarczy zbieg niefortunnych zdarzeń lub jedna błędna decyzja. W rezultacie zburzona zostaje cała nasza bezpieczna rzeczywistość. Trauma to niewątpliwie potężny demon. Potrafi ona popchnąć człowieka na sam skraj przepaści. Dlatego ucieczka przed bólem nierzadko staje się drogą w jedną stronę. Z kolei powrót do równowagi wymaga zawsze nadludzkiego wysiłku. Właśnie o takiej trudnej ścieżce i walce z własnymi słabościami opowiada książka, którą napisała Agnieszka Kotuńska „(Nie)poskromiony Bart”. Więcej informacji na temat książki, jak i całej serii znajdziesz na stronie wydawnictwa. Tymczasem zapraszam do lektury.

Autor: Agnieszka Kotuńska
Tytuł: „(Nie)poskromiony Bart”
Seria: Nieposkromiona
Wydawnictwo: Vibe
Data premiery: 2024-08-31
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
ISBN: 9788396869043
Liczba stron: 328


Agnieszka Kotuńska „(Nie)poskromiony Bart”
Bart nie ma w życiu łatwego startu. Jako dziecko musi zmierzyć się z bolesną utratą rodziców. Ponadto narastająca tęsknota i kolejne problemy tylko potęgują jego wewnętrzny ból. Z tego powodu jako nastolatek musi zmienić swoje dotychczasowe życie. Wyjeżdża zatem z siostrą do Stanów Zjednoczonych. Nowy świat miał być piękną obietnicą lepszego jutra. Ostatecznie okazuje się dla niego jedynie bolesną mrzonką.

Niezrozumiany chłopak kompletnie nie potrafi odnaleźć się w amerykańskiej rzeczywistości. Szukając ukojenia, podejmuje fatalne w skutkach decyzje. W konsekwencji wpada w mroczne sidła narkotyków. Systematycznie trawią one jego codzienność. Interwencje starszej siostry przynoszą niestety bardzo znikome efekty. Przełom następuje dopiero nieco później. Dwudziestojednoletni Bart trafia pod przymusem do ośrodka odwykowego. Tam właśnie rozpoczyna się jego najtrudniejsza batalia. Walka o odzyskanie zdrowia kosztuje go resztki sił. Dodatkowo w tym odciętym od świata miejscu poznaje Susanę. Kobieta staje się dla niego nowym uzależnieniem. Mimo to daje mu równocześnie jasny punkt zapalny. Przywraca upragnioną wiarę w słońce po burzy. Związki w ośrodku są jednak surowo zabronione.

Mrok uzależnienia ujęty w poetyckie ramy
Książka uderza ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Podczas lektury od razu rzuca się w oczy gęsty klimat. Doskonale oddaje on mroczny stan umysłu osoby uwikłanej w nałóg. Czytając zapiski Barta, czułam jego absolutne zrezygnowanie. Widziałam wyraźną bezsilność i gasnącą iskrę woli życia. Co więcej, styl autorki bywa mocno poetycki. Rewelacyjnie obrazuje to fragment o nasionach dmuchawca. Te melancholijne metafory perfekcyjnie kontrastują z brutalnością nałogu. W efekcie widzimy mocne wewnętrzne rozdarcie młodego chłopaka. Z jednej strony chce się on wreszcie poddać. Z drugiej natomiast desperacko łaknie miłości oraz akceptacji.

Surowy obraz nałogu i niezwykła wiarygodność postaci
Analizując tę opowieść, mam mocno skrajne odczucia. Niewątpliwym plusem jest niezwykle wiarygodny portret psychologiczny głównego bohatera. Otrzymujemy bowiem bardzo surowy obraz walki z uzależnieniem. Znajdziemy tu wystarczająco dużo miejsca na potknięcia oraz bolesne chwile załamania. Ogromnie doceniam również zupełnie inny aspekt. Ten spin-off można swobodnie czytać bez znajomości poprzednich tomów. Daje to szansę nowym czytelnikom na płynne wejście w opisywaną historię.
Niemniej jednak muszę wspomnieć o pewnych widocznych mankamentach. Zauważyłam mianowicie nieco nierówne tempo prowadzenia akcji. Środkowa część książki rozgrywa się wyłącznie w ośrodku odwykowym. Niestety zbyt mocno skupia się na wewnętrznych monologach bohatera. Skutkuje to odczuwalnym spowolnieniem dynamiki całej fabuły. Ponadto moje wątpliwości wzbudził sam wprowadzony wątek romantyczny. Oczywiście wnosi on do powieści oczekiwaną dozę delikatności. Równocześnie jednak wielkie uczucie w trakcie odwyku mocno idealizuje rzeczywistość. Odbiega to stanowczo od terapeutycznych realiów wychodzenia z głębokiego kryzysu.

Agnieszka Kotuńska „(Nie)poskromiony Bart” – recenzja
Trzecia część cyklu to bez wątpienia lektura bardzo wymagająca. Jest pełna bólu, ale finalnie niesie spory ładunek pocieszenia. Otrzymujemy bowiem wciągającą historię o wielkiej sile ludzkiego przetrwania. Opowiada ona o niesamowicie trudnym składaniu życia na nowo. Ponadto autorka zgrabnie unika najprostszych fabularnych rozwiązań. Zmusza nas w ten sposób do szczerej refleksji nad ludzką kruchością. Jeśli szukasz mocnej opowieści z wyraźnym wątkiem romantycznym, to bezsprzecznie dobry wybór. Historia młodego Barta na pewno Cię poruszy. A jeśli szukasz czegoś o podobnym ładunku emocjonalnym, koniecznie przeczytaj recenzję książki Zuli Ankanon „Dotknąć gwiazd”.
Znasz poprzednie książki z tej serii? Jak oceniasz powieści poruszające temat uzależnień? Czy wierzysz, że prawdziwa miłość jest w stanie zmienić wszystko?
* Współpraca barterowa

Nie czytałam tej książki. świetnie piszesz
Warto przeczytać, jednak zaczęłabym od pierwszego tomu. Dziękuję, staram się. Piszę od wielu lat. Tworząc reenzje staram się łączyć wysoką jakość wizualną z merytotycznym tekstem, punktując to, co w danej pozycji się udało, a co nie do końca.