Gosia Nealon „Kochając wroga” – recenzja
Niektóre historie nie potrzebowały wiele, by mnie poruszyć. Wystarczył jeden list, kilka słów, żeby poczuć emocje, które w zwykłych okolicznościach trudno nawet nazwać. Miłość, która rodzi się w cieniu wojny, miała zupełnie inny ciężar — była ryzykowna, intensywna, często tragiczna, ale przez to bardziej prawdziwa. Kiedy świat się rozpadał, to właśnie uczucie dawało ludziom ostatni…