Kinga Litkowiec „Nic do stracenia” – recenzja
Bywają takie wieczory, kiedy po wyjątkowo męczącym dniu marzymy wyłącznie o odcięciu się od otaczającej rzeczywistości. Kawa czy ulubiona herbata w dłoni, ciepły koc i chwila ciszy pozwalają nam wreszcie złapać głębszy oddech. Zazwyczaj szukamy ucieczki w opowieściach gwarantujących szybsze bicie serca, dzięki którym natychmiast zapominamy o własnych zmartwieniach. Potrzebujemy lektur wywołujących silne odczucia, rzucających…
