Marta Malinowska „Dziewczynka z misiem” – recenzja
Niektóre wspomnienia nie dają się uciszyć. Nawet jeśli przez lata próbujemy je zagłuszyć codziennością, one powracają – czasem w snach, czasem w gestach innych ludzi, a czasem w zupełnie nieoczekiwanych miejscach. Czasem wystarczy jeden zapach, jeden dźwięk, jedno spojrzenie, by wszystko wróciło – i to ze zdwojoną siłą. A co, jeśli przeszłość nie tylko powraca,…