Wodne kolorowanki czary-mary: Bing, Cocomelon – recenzja
Większość dzieci przechodzi w swoim życiu etap absolutnej fascynacji rysowaniem. Pamiętam doskonale, jak moja młodsza siostra Hania była mniejsza. Jej apetyt na nowe malowanki był wręcz nienasycony! Razem z naszą mamą nie nadążałyśmy z kupowaniem kolejnych papierowych zeszytów, które znikały w mgnieniu oka, zostawiając po sobie sterty makulatury. Dziś Hania jest już starsza i zużywa…
