Zbudowana stabilizacja i przewidywalna codzienność potrafią runąć w ułamku sekundy. Wystarczy jeden nieproszony impuls lub niewygodne pragnienie, aby racjonalny plan przestał mieć znaczenie. Istnieją spotkania, które bez pytania wytrącają z równowagi. Ten stan wewnętrznego niepokoju i konfrontacji z własnymi granicami doskonale oddaje w swojej powieści Lena M. Bielska „Lustful”. Szczegóły na temat tego tytułu znajdziesz na stronie wydawnictwa, a tymczasem zapraszam do lektury.

Autor: Lena M. Bielska
Tytuł: „Lustful”
Seria: Seria sensualna (tom 2)
Wydawnictwo: Ale! / Agora
Data premiery: 2025-03-26
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
ISBN: 9788383801209
Liczba stron: 528

Lena M. Bielska „Lustful”

Daisy Barrett łatwo pomylić z chłodną bizneswoman. Zbudowała AngelCall, czyli aplikację realnie pomagającą kobietom czuć się bezpieczniej. Jej sukces to efekt wiedzy, doświadczenia i odwagi niezbędnej do wejścia w zdominowany przez mężczyzn świat. Pod wizerunkiem kobiety mającej wszystko pod kontrolą kryje się jednak głęboki niepokój. Zaczęło się od jednego pocałunku na zeszłorocznym bankiecie. Wystarczyło jedno spojrzenie i zetknięcie z mężczyzną, który kompletnie nie pasował do jej poukładanego świata. Santo Renna zburzył wszystko. Zostało w niej odblokowane coś, czego nie potrafi zignorować. Santo również nie potrafi wyprzeć z myśli kobiety, która spojrzała na niego zupełnie inaczej niż reszta.

Lena M. Bielska „Lustful”. Rozdział pierwszy książki zatytułowany „Daj mi dziewięćdziesiąt dni”, z filiżanką kawy, perłami i gałązkami białego bzu.

Kiedy Daisy przyjeżdża do Nowego Jorku w sprawach zawodowych, ich drogi ponownie się krzyżują. Santo składa jej propozycję pozornie opartą na liczbach i kontraktach, ale od początku mającą drugie dno. Oboje ryzykują w tej grze więcej, niż są gotowi przyznać. Ich relacja to nie niezobowiązujący flirt. To ostateczny test. Oboje sprawdzają, ile można z siebie odsłonić bez utraty twarzy. Wszystko rozgrywa się w bezlitosnej branży, gdzie najdrobniejsze potknięcie grozi utratą wypracowanej pozycji.

Otwarta książka „Lustful” Leny M. Bielskiej na stronie 31, ułożona na białym materiale w otoczeniu filiżanki z czarną kawą, sznura pereł i gałązek bzu.

Głęboka i emocjonalna historia

Największym atutem, jaki posiada Lena M. Bielska „Lustful”, jest fenomenalne rozpisanie emocji. Autorka pokazuje relację jako sumę życiowych bagaży. Widzimy przeszłość, role społeczne i lęki zupełnie niepasujące do powierzchownych opinii o silnych kobietach i pewnych siebie mężczyznach.

Daisy to postać niezwykle skomplikowana. Z jednej strony podziwiam jej racjonalność i odwagę w podejmowaniu ryzyka zawodowego. Z drugiej stale czułam jej wewnętrzną walkę. Ona wcale nie jest zimna. Jest po prostu ostrożna i boleśnie świadoma ceny intymności. Jej dualność sprawia, że mocno zapada w pamięć.

Santo całkowicie łamie stereotyp samca alfa. Nie próbuje dominować. Pragnie bliskości w sposób szczery, chociaż nie zawsze potrafi to odpowiednio wyrazić. Bywa impulsywny, ale nie ma w nim grama fałszu. On nie uwodzi. On działa i zawsze ponosi konsekwencje swoich decyzji.

Ogromną wartością powieści jest w pełni konsekwentna narracja. Każdy dialog odsłania nowe fakty, a każdy gest ma logiczne uzasadnienie. Historia rozwija się w naturalnym tempie. Napięcie erotyczne i zmysłowość służą tu wyłącznie do opowiedzenia o dwojgu ludziach. Oni po prostu nie wiedzieli, jak bardzo są sobie potrzebni, dopóki nie zostali postawieni pod ścianą.

Lena M. Bielska „Lustful”. Rozdział czwarty książki zatytułowany „Dlaczego mnie dręczysz?”, z filiżanką kawy, perłami i gałązkami białego bzu.

Lena M. Bielska „Lustful” – recenzja

Książka Leny M. Bielskiej „Lustful” to historia uczucia przekraczającego wszelkie granice i wdzierającego się w życie tam, gdzie teoretycznie nie ma na nie miejsca. Uświadamia, jak trudno przyznać przed samą sobą, że pragnienie drugiego człowieka bywa ważniejsze niż wypracowana stabilność. Czasami naprawdę warto stracić kontrolę, aby wygrać coś prawdziwego. Lektura była dla mnie intensywnym doświadczeniem. Czułam się tak, jakbym podglądała dwoje ludzi bezskutecznie próbujących ukryć swoje prawdziwe emocje. To opowieść gęsta od napięć i niewygodnych prawd. Gorąco polecam! A jeśli lubisz tego typu historie, to być może zainteresuje Cię również recenzja książki Krystyny Mirek „Flowers”

Lena M. Bielska „Lustful”. Grzbiet i okładka książki, obok której leżą białe kwiaty bzu.

Czytałaś poprzedni tom? Masz tę serię w planie?
Wolisz romanse pełne dramatu czy raczej spokojne historie?

* Współpraca barterowa

Podobne wpisy

2 komentarze

  1. Przedstawiasz ten tytuł w bardzo pozytywnym świetle. Czasami takie mocniejsze, prawdziwsze powieści są nam potrzebne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *