Są takie miejsca na świecie, które niemal natychmiast pobudzają wyobraźnię – wystarczy pomyśleć o rozgrzanym słońcem kamieniu pod stopami, zapachu cytryn unoszącym się w powietrzu i smaku espresso wypijanego w cieniu starych kamienic. Sycylia to nie tylko raj dla zmysłów, ale i przestrzeń idealna dla historii, w których namiętność miesza się z niebezpieczeństwem. Właśnie dlatego tak bardzo przyciągają mnie powieści osadzone w klimacie śródziemnomorskiego południa – pełne emocji, kontrastów i zapierających dech scenerii. To nie są książki, które tylko się czyta – to opowieści, w które się zanurza, które pachną, smakują i brzmią jak rozedrgany śmiech dochodzący z wąskich uliczek, gdzie życie toczy się własnym rytmem. Ostatnio moją uwagę przyciągnęła pewna książka z mafijnym tłem, którą napisała Katarzyna Mak – „Boski Diavolo”.

Okładka książki „Boski Diavolo” Katarzyny Mak

Autor: Katarztna Mak
Tytuł: „Boski Diavolo”
Wydawnictwo: Editio Red
Data premiery: 2023-05-16
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
ISBN: 9788328399754
Liczba stron: 488

Pierwsza strona książki „Boski Diavolo” autorstwa Katarzyny Mak

Katarzyna Mak „Boski Diavolo”

Główna bohaterka, Izabella Mrówczyńska, to młoda, zorganizowana wedding plannerka z Polski, która z pozoru wiedzie spokojne, poukładane życie. Ma ugruntowaną pozycję zawodową i męża – Rafała – choć nie do końca ufa jego relacji z Darią, przyjaciółką i jednocześnie wspólniczką. Choć między wierszami czuć w niej niepokój, Iza stara się trzymać fason – prowadzi firmę z klasą, dba o detale, jest profesjonalna do bólu. Właśnie z Darią organizuje kolejny ślub, który… diametralnie zmieni wszystko.

Służbowy wyjazd na Sycylię nie zapowiada się niczym nadzwyczajnym. Ot – nowe zlecenie, prestiżowe, ale przecież do ogarnięcia. Palermo wita ją południowym upałem, ale to nie pogoda jest tu najgorętsza. To, co zaczyna się jak typowy projekt zawodowy, szybko przeradza się w emocjonalny rollercoaster, który wciąga zarówno Izę, jak i czytelnika.

Rozdział Bella w książce „Boski Diavolo” Katarzyny Mak

Na scenę wkracza Vittorio Bellamonte – mężczyzna, którego nie da się zignorować. Znany jako Diavolo, nie bez powodu nosi przydomek diabła. Charyzmatyczny, twardy, pewny siebie, a jednocześnie… wewnętrznie rozdarty. Ma poślubić Serenę, córkę sycylijskiego bossa. Małżeństwo to ma scementować dwa wpływowe mafijne rody – jest więc obowiązkiem, nie wyborem. Vittorio nie ma złudzeń co do swojej roli w rodzinnej układance. Wie, jak wygląda świat, w którym żyje – i wie, że jego uczucia nie mają w nim zbyt wiele miejsca. A jednak, gdy poznaje Izę… coś w nim pęka.

Ich relacja to zderzenie ognia z lodem, instynktu z rozsądkiem, kultury śmierci z pragnieniem życia. Iza, z początku nieufna i pełna dystansu, stopniowo daje się porwać emocjom. Vittorio – pozornie niedostępny – pokazuje zupełnie inne oblicze. To nie jest romans w pastelowych barwach. To historia pełna napięcia, namiętności i wewnętrznych konfliktów. W tle przewijają się mafijne intrygi, niedopowiedzenia, niebezpieczne lojalności, a wszystko to sprawia, że książki nie da się odłożyć nawet na chwilę.

Rozdział Diavolo w książce „Boski Diavolo” Katarzyny Mak

Sycylijski klimat, który mówi więcej niż słowa

W książce opisana została namiętna miłość z przeszkodami, ale to tło kulturowe i klimat Sycylii najbardziej przyciągają uwagę. Katarzyna Mak świetnie oddała atmosferę tej południowej wyspy – czułam się, jakbym spacerowała brukowanymi uliczkami Palermo, czując na skórze promienie słońca i podsłuchując ciche rozmowy w lokalnych kawiarniach. Ta książka dosłownie pachnie cytrusami, smakuje espresso i wybrzmiewa gdzieś z oddali dźwiękiem włoskiej piosenki sączącej się z radia starego fiata.

Autorka wykonała kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o tempo i napięcie. Każdy rozdział kończy się z takim wyczuciem, że natychmiast miałam ochotę przewrócić stronę. A kiedy wydawało mi się, że wiem, dokąd zmierzamy – Katarzyna Mak potrafiła mnie zaskoczyć. Czasem subtelnie, innym razem brutalnie – ale zawsze z precyzją.

Fragment tekstu z książki „Boski Diavolo” Katarzyny Mak

Podobało mi się również to, że relacja Izy i Vittoria nie była oparta tylko na pożądaniu. Owszem – chemia między nimi jest wyczuwalna od pierwszych stron, ale to, co dzieje się między nimi później, jest dużo głębsze. Autorka pokazała, jak rozwija się zaufanie, jak rodzi się lojalność, jak przeszłość potrafi mieszać się z teraźniejszością i wpływać na decyzje, których bohaterowie nawet nie planowali.

Jednym z mocniejszych punktów tej książki jest kobieca perspektywa. Iza nie została sprowadzona do roli ładnego dodatku. Ma swój charakter, wątpliwości, potrzebę niezależności. Popełnia błędy, ale próbuje się z nich podnieść. Obserwowanie jej przemiany było dla mnie równie ciekawe, jak śledzenie głównego wątku mafijnego.

Katarzyna Mak „Boski Diavolo” – recenzja

„Boski Diavolo” to idealna propozycja dla tych, którzy kochają literaturę z nutą adrenaliny, namiętności i tajemnicy. Dla mnie ta książka była emocjonalną huśtawką – raz kipiącą erotyzmem, innym razem pełną niepokoju. Katarzyna Mak pokazała, że potrafi stworzyć historię, która pochłania bez reszty, wciąga swoją atmosferą i zostaje w myślach jeszcze długo po zakończeniu. Czułam napięcie, zachwyt, niedowierzanie, czasem złość – a to najlepszy dowód na to, że autorka stworzyła coś naprawdę żywego.

Nie jest to tylko romans. To historia o granicach, o obowiązku i wolności, o tym, jak czasem trzeba sięgnąć dna, by zrozumieć, czego się naprawdę chce. Jeśli szukasz mafijnego romansu z duszą i klimatem, ta książka zdecydowanie powinna znaleźć się na Twojej liście. A jeśli kochasz opowieści, które przenoszą cię w inny świat – ten słoneczny, duszny i niebezpiecznie kuszący – „Boski Diavolo” da ci dokładnie to, czego potrzebujesz. W razie gdyby czytelniczych emocji i wrażeń nadal Ci brakowało, to koniecznie przeczytaj recenzję książki „Kim jestem” Mateusza Gostyńskiego!

Grzbiet książki „Boski Diavolo” Katarzyny Mak z kwiatami bzu

Sięgasz po romanse mafijne? Znasz inne książki Katarzyny Mak? Co aktualnie czytasz?

* Współpraca barterowa

Podobne wpisy

3 komentarze

  1. Lubię czytać książki pisarki, potrafi naprawdę fajnie pisać. U mnie ostatnio królują polskie obyczajówki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *