Zdarza się, że najbardziej ciągnie nas do miejsc, które z pozoru bezpowrotnie straciły już swój dawny blask. Opuszczone mury, zarośnięte ogrody i przestrzenie nietknięte od lat ludzką ręką mają w sobie nostalgiczny magnetyzm. To tam najłatwiej jest zebrać myśli. Z dala od zgiełku codzienności można złapać oddech i odciąć się od narastających problemów. Szukamy w takich azylach bezpiecznego ukojenia. Zupełnie nie spodziewamy się, że cisza przeszłości przyniesie nam nowe, głębokie relacje. Właśnie na takim fundamencie opiera się powieść, którą napisała Grażyna Malicka „Miłość w ruinach”. Jeśli ten surowy mikroklimat do Ciebie przemawia, książka do kupienia TUTAJ. Tymczasem zapraszam do lektury!

Okładka książki Grażyny Malickiej „Miłość w ruinach” na plastrze drewna w otoczeniu pereł i kwiatów wiśni.

Autor: Grażyna Malicka
Tytuł: „Miłość w ruinach”
Wydawnictwo: Novae Res
Data premiery: 2022-04-14
Gatunek: literatura obyczajowa, powieść psychologiczna
ISBN: 9788382198706
Liczba stron: 512

Strona tytułowa książki Grażyny Malickiej „Miłość w ruinach” na plastrze drewna w kompozycji z perłami i kwiatami wiśni.

Grażyna Malicka „Miłość w ruinach”

Główna bohaterka, Liliana, odnajduje swój bezpieczny port w starym, mocno nadgryzionym zębem czasu domu rodzinnym. Rozpadający się dach, obłażący ze ścian tynk i złowrogo skrzypiące podłogi wcale jej nie odstraszają. Wręcz przeciwnie. Stanowią dla niej idealne tło do lektury i porządkowania własnej głowy z dala od chaosu. Szybko jednak okazuje się, że ten specyficzny mikroklimat przyciąga kogoś jeszcze. Daniel, młody i uzdolniony artysta, poszukuje w opuszczonych murach twórczego natchnienia. Współdzielenie tej nietypowej przestrzeni niemal niepostrzeżenie przeradza się w fascynację. Zrujnowana sceneria staje się milczącym świadkiem powoli rodzącego się uczucia.

Rozdział 1 książki „Miłość w ruinach”. Książka leżąca  na plastrze drewna w otoczeniu pereł i kwiatów wiśni.

Sielanka nie trwa jednak długo. Bezwzględna rzeczywistość bezpardonowo wkracza w ich prywatny świat. Relacja tej dwójki zostaje wystawiona na niezwykle ciężką próbę. Na jaw wychodzą zaburzenia osobowości Daniela. Zaczynają one negatywnie rzutować na ich wspólną codzienność. Sytuację drastycznie komplikuje destrukcyjny wpływ jego zaborczej matki. Przez to atmosfera wokół nich staje się coraz bardziej duszna. Zdezorientowana Liliana i walczący ze swoimi problemami artysta stają przed ogromnym wyzwaniem. Bohaterowie muszą ostatecznie zmierzyć się z bardzo trudnym pytaniem. Czy rodząca się między nimi więź przetrwa tak poważne trudności?

Rozdział 7 książki „Miłość w ruinach”. Książka leżąca  na plastrze drewna w otoczeniu pereł i kwiatów wiśni.

Emocje i literackie potknięcia

Koncepcja zderzenia rodzącej się miłości z ciężarem choroby i toksycznych więzi niesie obietnicę silnych wzruszeń. Tło opowieści niewątpliwie intryguje. Dramatyczne dylematy bohaterów potrafią wzbudzić w odbiorcy szczere zaangażowanie i autentyczne współczucie. Powieść ma w sobie potężny ładunek emocjonalny. Z pewnością trafi on prosto do wrażliwych serc. To w pełni tłumaczy tak wysokie oceny czytelników na portalach literackich.

Fragment tekstu z książki leżącej na plastrze drewna, otoczonej perłami i kwiatami wiśni.

Muszę jednak uczciwie wspomnieć o pewnych zgrzytach w warstwie warsztatowej. Miejscami mocno wybijają one z rytmu czytania. Sposób prowadzenia narracji bywa odrobinę nierówny. Język autorki niekiedy jest zbyt mocno przesycony patosem. Przez to dialogi między Lilianą a Danielem tracą na naturalności. Zamiast autentycznej rozmowy dwojga zagubionych ludzi, słyszymy nieco wyuczone, teatralne deklaracje. Dodatkowo sceny z udziałem zaborczej matki wydają się momentami nazbyt przerysowane, ocierając się o karykaturę. A wielka szkoda. Toksyczna, uzależniająca miłość rodzicielska to przecież niezwykle złożony problem. Subtelniejsze ujęcie tego tematu na pewno dodałoby relacji większej psychologicznej głębi. Ta trudna historia po prostu na to zasługuje.

 Grzbiet i okładka książki „Miłość w ruinach” autorstwa Grażyny Malickiej od Wydawnictwa Novae Res. Książka leży w otoczeniu białych pereł i kwiatów wiśni.

Grażyna Malicka „Miłość w ruinach” – recenzja

Książka Grażyny Malickiej „Miłość w ruinach” to pozycja, która potrafi poruszyć i zatrzymać przy sobie na dłużej. Otrzymujemy tu ciekawy pomysł na osadzenie uczucia w surowej scenerii rozpadającego się domu. Fabuła skutecznie skłania do głębokiej refleksji nad skomplikowanymi relacjami. Choć pewne warsztatowe niedociągnięcia czy wzniosły styl mogą rozpraszać, to historia broni się autentycznym przekazem. Właśnie dlatego to dobra propozycja dla osób szukających nieszablonowych punktów wyjścia i angażujących dylematów obyczajowych. Wystarczy tylko przymknąć oko na drobne literackie potknięcia. Podsumowując, to dobra książka, bardzo angażująca, która wymaga jedynie drobnych szlifów pod względem stylistycznym. Jednak, jeśli szukasz mniej emocjonalnej i dopracowanej w każdym detalu pozycji, to koniecznie przeczytaj również recenzję książki Yukihiso Yamamoto „Mała kwiaciarnia w Tokio”.

Lubisz historie, w których miłość rodzi się w tak nietypowych okolicznościach?
Zdarzyło Ci się kiedyś porzucić intrygującą książkę tylko ze względu na styl?

* Wpis powstał w ramach współpracy barterowej

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *