Witold Horwath „Dziewczyna z Konstancina” – recenzja
Dwudziestolecie międzywojenne bardzo często jawi się nam jako złota era blichtru, eleganckich rautów i dynamicznego postępu. Niemniej jednak, pod tą lśniącą powierzchnią krył się brutalny świat. Patriarchat trzymał się w nim wyjątkowo mocno, a zatem każda próba wyjścia poza obyczajowy schemat wymagała ogromnego hartu ducha. Co więcej, wkroczenie do środowiska zawodowego zdominowanego przez mężczyzn stanowiło…
