Podobno sport na najwyższym poziomie zawsze idzie w parze z potężną dawką adrenaliny, a my mamy w sobie zakorzenioną wręcz instynktowną potrzebę balansowania na krawędzi. Szukamy mocnych wrażeń, aby na chwilę zapomnieć o przeszłości, zagłuszyć niechciane myśli i po prostu poczuć, że naprawdę żyjemy. Czasem budujemy wokół siebie grube mury, naiwnie wmawiając sobie, że w całkowitej izolacji nikt nie zdoła nas zranić. Zastanawiacie się pewnie, co się stanie, gdy w tę misternie tkaną obronę wjedzie ktoś równie pokiereszowany życiowo, co fascynujący? Rzeczywistość regularnie udowadnia, że miłość i nienawiść to uczucia o wiele bliższe sobie, niż kiedykolwiek chcielibyśmy przyznać. Warto czasem porzucić wpojone stereotypy, odpuścić absolutną kontrolę i po prostu sprawdzić, kto kryje się tuż za rogiem. Właśnie taką historię o bolesnych pęknięciach w zbroi oraz emocjach rozpędzonych do granic ludzkich możliwości oferuje Weronika Jaczewska „Niepokorny driver”. Więcej informacji o książce znajdziesz na stronie wydawnictwa, a tymczasem przejdźmy do artykułu.

Okładka książki Weronika Jaczewska „Niepokorny driver” w otoczeniu białych róż i kluczyków samochodowych.

Autor: Weronika Jaczewska
Tytuł: „Niepokorny driver”
Wydawnictwo: Ale! / Agora
Data premiery: 2022-11-09
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
ISBN: 9788326840418
Liczba stron: 408

Strona tytułowa książki „Niepokorny driver” Weroniki Jaczewskiej w estetycznej aranżacji typu flatlay z białymi różami i kluczykami do samochodu.

Weronika Jaczewska „Niepokorny driver”

Na kartach książki stajemy twarzą w twarz z Fabienem Laurentem, niekwestionowaną gwiazdą Formuły 1. To mężczyzna, który znacznie chętniej mknie po torze z prędkością trzystu kilometrów na godzinę i nieustannie igra ze śmiercią, niż zdobywa się na odwagę, by otworzyć serce na szczerą relację. Fabien jest nieziemsko przystojny, pewny siebie i nad wyraz charyzmatyczny. Zawsze ma w zanadrzu błyskotliwe riposty i doskonale wie, jak oczarować każdego w swoim otoczeniu. Ani myśli przepraszać za to, że podąża za nim tłum zafascynowanych kobiet. Z pozoru jego codzienność to nieprzerwane pasmo sukcesów, ogromnych pieniędzy i blasku fleszy.

Rozdział pierwszy książki z perspektywy Fabiena, obok leżą białe róże i kluczyki do samochodu.

Jego całkowitym przeciwieństwem jest Letty Davies. Choć wywodzi się z bardzo znanej i uprzywilejowanej rodziny, z pełną świadomością odcięła się od swoich luksusowych korzeni. Kobieta woli spędzać czas oraz poświęcać zawodową energię dzieciom z ośrodka opiekuńczego. Dbanie o innych jest dla niej znacznie prostsze niż spojrzenie we własne wnętrze i definitywne rozprawienie się z popełnionymi dawniej błędami. Twarda ucieczka przed przeszłością sprawiła, że szczelnie zamknęła się na wszelkie głębsze relacje. Panowie mogą ustawiać się w rzędzie, ale Letty z góry zakłada, że nie wpuści żadnego z nich do swojego ułożonego świata.

Tę dwójkę początkowo dzieli wszystko, a łączy wyłącznie płomienna nienawiść. Letty jest siostrą bezwzględnego dziennikarza, który za punkt honoru obrał sobie całkowite zniszczenie wizerunku mistrza kierownicy. Z kolei Fabien ocenia dziewczynę bardzo powierzchownie, wyłącznie przez pryzmat jej medialnej i gwiazdorskiej rodziny. Przekonany o jej obłudzie, stawia między nimi nienaruszalny mur. Los bywa jednak wybitnie przewrotny. W wyniku wyjątkowo niefortunnego splotu zdarzeń para zaciętych wrogów musi zawrzeć sojusz i zacząć publicznie udawać zakochanych. W tym miejscu zaczyna się najbardziej intrygujący etap ich znajomości, ponieważ oboje bardzo szybko tracą orientację, gdzie kończy się chłodna gra, a zaczyna prawdziwe, całkowicie obezwładniające uczucie.

Rozdział piąty książki z perspektywy Letty, obok leżą białe róże i kluczyki do samochodu.

Zderzenie dwóch skrajnych światów

Zaczynając lekturę, spodziewałam się lekkiej, nieco przewidywalnej opowieści idealnej na odprężający wieczór. Faktycznie, pierwsza połowa książki uwodzi ciętymi, zabawnymi dialogami oraz niewinnym flirtem, który wyraźnie ma drugie dno. Jednak w połowie powieść robi niespodziewany zwrot, brutalnie zrzucając z bohaterów maski arogancji. To płynne przejście od lekkiego romansu do historii mocno osadzonej w wewnętrznych zmaganiach głęboko mnie poruszyło. Czułam wielką autentyczność w ich rozterkach i potrafiłam wręcz fizycznie odczuć ciężar ich tajemnic.

Otwarta książka „Niepokorny driver” Weroniki Jaczewskiej na stronie 105, obok której leżą białe róże i kluczyki do samochodu.,

Muszę jednak być z Tobą do końca szczera i wspomnieć o aspektach, które delikatnie ostudziły mój czytelniczy entuzjazm. Momentami miałam mocne wrażenie, że więź głównych bohaterów ociera się o pewną toksyczność. Przyciągali się w sposób niemal destrukcyjny, co miało w sobie niezaprzeczalny, mroczny urok, ale potrafiło również wywołać wewnętrzny niepokój. Poza tym w pewnej chwili odniosłam wrażenie, że autorka nazbyt mocno skupiła się na bardzo szczegółowych scenach zbliżeń. Tych gorących fragmentów było w moim odczuciu na tyle dużo, że niepotrzebnie odwracały uwagę od genialnego wątku psychologicznego. Często łapałam się na myśli, że powieść doskonale obroniłaby się sama, nawet gdyby akcja nieco zwolniła w sypialni, a przyspieszyła poza nią, ponieważ chwilami w samej warstwie wydarzeń brakowało mi odrobiny tempa.

Mimo tych drobnych uwag opowieść pochłonęła mnie bez reszty. Styl autorki jest niezwykle płynny, plastyczny i po prostu uzależniający. Czytałam kolejne rozdziały z wypiekami na twarzy, ponieważ Jaczewska posiada ogromny dar do budowania napięcia. Zdumiewa mnie, w jak naturalny i wyważony sposób ukazała proces przemiany zajadłej zawiści w głęboką namiętność, a w konsekwencji w szczere uczucie.

Strona z oficjalną playlistą z książki „Niepokorny driver” Weroniki Jaczewskiej, obok której leżą białe róże.

Weronika Jaczewska „Niepokorny driver” – recenzja

Historia Letty i Fabiena udowadnia, że skrajne emocje nie muszą się wzajemnie wykluczać, a wręcz bywają dwiema stronami tego samego medalu. Gdy tylko dwoje zagubionych ludzi decyduje się zrzucić tarcze ochronne, są w stanie zbudować więź, która przetrwa każdą burzę. To niebanalna powieść, która silnie rozgrzewa, nierzadko wzrusza i ostatecznie zmusza do refleksji nad naszą własną tendencją do ucieczki przed uczuciami. Zdecydowanie warto wsiąść do tego bolidu. A jeśli szukasz czegoś w podobnym klimacie, to koniecznie zerknij na recenzję książki „Gangsterzy. Zrodzeni z mroku”.

Grzbiet i okładka książki „Niepokorny driver” Weroniki Jaczewskiej, na której ułożono świeże, białe róże.

Znasz twórczość autorki? Lubisz motyw hate-love w książkach?
Może masz do polecenia inne tytuły, gdzie motywem głównym są samochody?

* Współpraca barterowa

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *