Bywają takie wieczory, kiedy po wyjątkowo męczącym dniu marzymy wyłącznie o odcięciu się od otaczającej rzeczywistości. Kawa czy ulubiona herbata w dłoni, ciepły koc i chwila ciszy pozwalają nam wreszcie złapać głębszy oddech. Zazwyczaj szukamy ucieczki w opowieściach gwarantujących szybsze bicie serca, dzięki którym natychmiast zapominamy o własnych zmartwieniach. Potrzebujemy lektur wywołujących silne odczucia, rzucających nas w sam środek obcego chaosu, w którym ktoś inny podejmuje drastyczne decyzje. Idealną odpowiedzią na taką właśnie potrzebę jest pełna ukrytych znaczeń i niebezpiecznych namiętności debiutancka historia, którą napisała Kinga Litkowiec „Nic do stracenia”. Zachęcam do zajrzenia na profil autorki i bliższego poznania jej twórczości. Tymczasem zapraszam do artykułu.

Autor: Kinga Litkowiec
Tytuł: „Nic do stracenia”
Wydawnictwo: Pascal
Data premiery: 2022-09-28
Gatunek: literatura obyczajowa, romans
ISBN: 9788381038959
Liczba stron: 304

Kinga Litkowiec „Nic do stracenia”
Aria ma nieodparte wrażenie, że całe jej dotychczasowe życie to niekończące się pasmo niepowodzeń. Poznajemy ją w wybitnie trudnym dla niej momencie. Właśnie z dnia na dzień straciła posadę, a w ślad za tym wymówiono jej dotychczasowe mieszkanie. Kobieta dochodzi do ponurego wniosku, że gorzej już naprawdę być nie może. Los postanawia jednak brutalnie wyprowadzić ją z błędu. Podczas rutynowej wizyty w banku w celu zrealizowania czeku wybucha strzelanina, a Aria staje się naocznym świadkiem zuchwałego napadu. Zamiast wpaść w histerię, dziewczyna zachowuje całkowity spokój. Właśnie ten brak widocznego strachu intryguje jednego z napastników. Groźny Amado podejmuje nagłą decyzję o jej porwaniu.
Dziewczyna zostaje uwięziona w obcym domu i zamknięta w jednym z pokoi. Z początku mocno się buntuje, przeklinając bezsilność, jednak z czasem zaczyna rozumieć, że nie ma absolutnie żadnych szans na ucieczkę. Zmuszona przez fatalne okoliczności postanawia dostosować się do nowych reguł, w głębi duszy wciąż pozostając niezwykle czujną. Nie ma pojęcia, do czego jest potrzebna porywaczowi. Szybko jednak wychodzi na jaw, że Amado realizuje precyzyjny, zlecony wiele lat wcześniej plan, w którym niewinna kobieta odgrywa kluczową rolę. Prawdziwa przeszłość Arii zaczyna stanowić centrum niebezpiecznej układanki zdominowanej przez zawiłą zemstę.

Mroczny romans pełen skrajnych emocji
Zanurzając się w tę opowieść, poczułam potężny ładunek emocjonalny, który mocno rezonował z moją wrażliwością. Ogromną zaletą okazał się dla mnie lekki styl autorki. Kolejne strony przewracałam w błyskawicznym tempie, a specyficzna relacja między bohaterami zaintrygowała mnie od pierwszej chwili. Niezmiernie doceniłam fakt, że uwięzienie wcale nie zniszczyło charakteru Arii. Mimo beznadziejnego położenia potrafiła pokazać pazurki i udowodniła, że drzemie w niej ogromna wola walki. Sceny zbliżeń między dwojgiem bohaterów zostały nakreślone ze wyjątkowym wyczuciem. Było ich wystarczająco dużo, aby podgrzać atmosferę, ale pozostały one bardzo stonowane, przez co czytało się je z nieskrywaną przyjemnością.

Równocześnie muszę szczerze przyznać, że natrafiłam na kilka zgrzytów, które odrobinę ostudziły mój początkowy entuzjazm. Mniej więcej w połowie książki tempo akcji bardzo mocno zwolniło i poczułam pewne znużenie przeciągającymi się opisami. Brakowało mi tam dawki większej dynamiki. Odczuwałam też delikatny chaos w budowanym ciągu przyczynowo-skutkowym. Długo nie potrafiłam poukładać sobie w głowie intrygi krążącej wokół tajemniczych dokumentów, co wywoływało u mnie zagubienie. Miałam również spory niedosyt w kwestii samego Amado. O ile losy Arii zgłębiono niesamowicie starannie, o tyle przeszłość mrocznego mężczyzny potraktowano odrobinę po macoszemu. W pewnych momentach można było wyczuć surowość literackiego debiutu, jednak chęć odkrycia wszystkich sekretów stanowczo przewyższała drobne niedociągnięcia.

Kinga Litkowiec „Nic do stracenia” – recenzja
Książka Kingi Litkowiec „Nic do stracenia” to naprawdę świetna propozycja dla kobiet szukających odrobiny dreszczyku i zakazanej namiętności na jeden, długi wieczór. Mimo spokojniejszych momentów i drobnych fabularnych niejasności książka skutecznie wciąga w sam środek brutalnego świata. Zdecydowanie warto przymknąć oko na niedoskonałości, by móc rozkoszować się dobrze wykreowanym napięciem między dwojgiem zagubionych bohaterów. To opowieść budząca ogromne pokłady empatii i zmuszająca do zastanowienia się nad własnymi, ukrytymi pragnieniami. Jeśli ta pozycja to coś dla Ciebie, to być może zainteresuje Cię inna książka Kingi Litkowiec „Dark empire”.

Co sądzisz o tej pozycji? Znasz twórczość Kingi Litkowiec?
Czy potrafiłabyś zaufać komuś, kto z zimną krwią odebrał Ci wolność?
* Współpraca barterowa
