Czytanie książek historycznych kojarzy się wielu osobom z nudą. Często spodziewamy się tam suchych dat oraz długich list nazwisk. Jednak przeszłość potrafi zachwycać i przerażać jednocześnie. Istnieją bowiem autorzy, którzy potrafią tchnąć prawdziwe życie w dawne wydarzenia. Dzięki nim zyskujemy wyjątkową szansę na niezwykle klimatyczną podróż w czasie. Przede wszystkim przekonujemy się, że dawne kroniki kryją opowieści pełne ogromnych emocji. Doskonałym przykładem takiej angażującej literatury jest powieść, którą napisał Radosław Lewandowski „Australijskie piekło”. Tę, jak i inne książki autora znajdziesz TUTAJ. Tymczasem zapraszam do artykułu.

Okładka książki „Australijskie piekło” Radosława Lewandowskiego z ilustracją dawnego żaglowca, leżąca na tle starej mapy w otoczeniu czerwonych róż.

Autor: Radosław Lewandowski
Tytuł: „Australijskie piekło”
Wydawnictwo: Selfpublishing
Data premiery: 2021-02-14
Gatunek: powieść historyczna
ISBN: 9788395749926
Liczba stron: 512

Strona tytułowa książki „Australijskie piekło” z podtytułem „Historia osnuta na faktach!” i autografem autora. Książka leży na tle starej mapy obok czerwonych róż.

Radosław Lewandowski „Australijskie piekło”

Książka przenosi nas bezpośrednio do początku XVII wieku. Płyniemy holenderskim statkiem Batavia i towarzyszymy jego załodze. Chociaż autor poruszył wiele kwestii historycznych, zrobił to w sposób niezwykle wyważony. Fabuła jest pomysłowa i okraszona bardzo ciekawymi opisami. W trakcie lektury zaglądamy do ciasnych kajut oraz słyszymy prywatne rozmowy mężczyzn. Co więcej, stajemy się świadkami trudnego losu niewolnic. W Europie trwa właśnie wojna trzydziestoletnia. My natomiast trafiamy do czasów, które zupełnie nie przypominają znanej nam rzeczywistości. Przyglądamy się tutaj postępowaniu postaci, które dotychczas mogliśmy znać tylko ze szkolnych podręczników.

Rozdział 1 książki z grafiką przedstawiającą stary statek na górze strony, Kompozycja na mapie z czerwonymi różami.

Dwoistość ludzkiej natury na krańcu świata

Radosław Lewandowski pokazuje nam całą paletę ludzkich możliwości. Przede wszystkim skupia się na dwoistości ludzkiej natury. Widzimy wyraźnie, do jakich postępków jesteśmy zdolni jako ludzie w chwilach kryzysu. Z drugiej strony obserwujemy, jak działa prawdziwa odwaga. Poznajemy bliżej niebezpieczne przygody, jakie czekały na dawnych podróżników. Będąc blisko załogi, autentycznie czujemy ich skrajne emocje. Znamy ich paraliżujący strach, ale też podniecenie, gniew czy zawziętość. To brutalny świat, w którym nadal toczą się procesy wobec czarownic. Dodatkowo w ówczesnym społeczeństwie nie ma miejsca dla słabszych jednostek. Zawsze ktoś silniejszy będzie wykorzystywać drugiego człowieka.

Rozdział 4 książki z grafiką przedstawiającą stary statek na górze strony, Kompozycja na mapie z czerwonymi różami.

Niebanalna historia z mocnym akcentem

Książkę Radosława Lewandowskiego docenią przede wszystkim osoby, które lubią historię. Pikanterii całej opowieści dodaje fakt, że opisy mocno oddziałują na wyobraźnię. To, co znajdujemy na kartach powieści, wydarzyło się naprawdę lub mogło się wydarzyć. Nasze szczęście polega na tym, że sami nie musimy walczyć o przetrwanie. Nie musimy także uważać na każdy swój krok. Jeżeli lubisz powieści historyczne, w których obok faktów przewijają się wątki obyczajowe, ta pozycja Ci się spodoba. Powieść jest długa, ale na szczęście wcale nie męczy czytelnika. Napisano ją z dużym rozmachem oraz ogromną szczegółowością. Miłośnicy historii będą zachwyceni.

Fragment tekstu na stronie 50 otwartej książki „Australijskie piekło” autorstwa Radosława Lewandowskiego.

Radosław Lewandowski „Australijskie piekło” – recenzja

„Australijskie piekło” to porywająca i bezwzględna powieść. Autor przenosi nas w surowe, skrajnie niebezpieczne otoczenie, gdzie walka o życie staje się codziennością. Przede wszystkim książka ta dostarcza fascynującej fabuły. Ponadto porusza istotne tematy związane z ludzką naturą w obliczu katastrofy. Pisarz w mistrzowski sposób przedstawia niebezpieczeństwa czyhające na bohaterów. Ekstremalne warunki oraz narastająca izolacja potęgują niepokój. Jednocześnie autor znakomicie buduje autentyczne relacje między postaciami. W rezultacie otrzymujemy przejmujący obraz skrajnych emocji. Ta opowieść stawia ważne pytania o ludzką siłę oraz granice moralności. Osobiście szczerze ją polecam! Jeśli szukasz czegoś w podobnym klimacie, przeczytaj koniecznie recenzję książki „Vakho. Wilcze szczenięi” Marka Boszko-Rudnickiego.

Odchylone skrzydełko okładki książki „Australijskie piekło” z siatką logotypów patronów medialnych, w tym logo nawysokimobcasie.pl na tle starej mapy i czerwonych róż.

Czy chętnie sięgasz po literaturę opartą na faktach?
Lubisz opowieści o dawnych wyprawach morskich? Co sądzisz o tym tytule?

* Patronat medialny

Podobne wpisy

10 komentarzy

  1. Ja lubię książki historyczne, ale albo te oparte twardo na faktach albo fabularyzowane, ale z dużą dozą polityki. Tu chyba bardziej mamy do czynienia z książką przygodową lub nawet awanturniczą. Nie jestem co do niej przekonana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *