Wielu z nas lubi spojrzeć w rozgwieżdżone niebo i oddać się refleksjom. Zastanawiamy się nad bezmiarem wszechświata. W związku z tym, szukamy odpowiedzi na fundamentalne pytania ludzkości. Czy jesteśmy w kosmosie zupełnie sami? A może w ciemności kryją się inne formy życia? Może one tylko czekają na dogodny moment do nawiązania kontaktu. Twórcy literatury i popkultury od dekad chętnie wykorzystują motyw przybyszów z obcych planet. W rezultacie przyjmuje on najróżniejsze formy. Widzimy pokojowe wizyty oraz brutalne inwazje. Najciekawsze koncepcje pojawiają się jednak w literaturze młodzieżowej. Obce formy życia stają się tam powodem ogromnych zmian w psychice bohaterów. Idealnym pretekstem do takich fascynujących rozważań jest powieść, którą napisał Paweł Maj „Nikt tu”. Książkę znajdziesz na stronie wydawnictwa, a tymczasem zapraszam do lektury.

Autor: Paweł Maj
Tytuł: „Nikt tu”
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2023-01-01
Kategoria: literatura młodzieżowa
ISBN: 9788382071962
Liczba stron: 224
Wiek: 12+

Paweł Maj „Nikt tu”
Fabuła rozpoczyna się od bardzo mocnego i widowiskowego uderzenia. Zagadkowy, świetlisty obiekt pędzi prosto w stronę Ziemi. Jego obecność nagle przerywa spokój nocnego nieba. Tuż przed lądowaniem rozbłyska i dzieli się na mniejsze fragmenty. Te z ogromnym impetem wbijają się w grunt. Z przypominających ciemne jaja kokonów po pewnym czasie wydostaje się nieznana forma życia. Nowi przybysze mają bardzo konkretny cel. Szybko zaczynają poszukiwać ściśle określonych żywicieli. Wybór pada na trójkę młodych, pokiereszowanych przez los ludzi.

Poznajemy Ola. Chłopak próbuje odnaleźć się w zupełnie nowej, trudnej sytuacji życiowej. Dalej widzimy Ariel. Dziewczyna zmaga się z niezwykle bolesnym odrzuceniem przez własną rodzinę. Trzecią postacią jest Nina. Ta typowa samotniczka chodzi wyłącznie własnymi ścieżkami. Autor nazywa kosmiczne byty nikt’tu. W efekcie istoty wnikają w codzienność nastolatków i obdarzają ich niesamowitymi zdolnościami. Teleportacja, szybkie uleczanie ran czy zmiennokształtność stają się ich nową rzeczywistością. Potężna, globalna zagadka całkowicie pochłania młodych ludzi. Tym samym nowa sytuacja wystawia ich charaktery na prawdziwą próbę. Bohaterowie muszą odpowiedzieć sobie na jedno najważniejsze pytanie. Czy ci kosmiczni goście są cennymi sprzymierzeńcami? A może stanowią bezwzględne zagrożenie z głębin wszechświata?
Kiedy obca cywilizacja spotyka się z samotnością
Podczas czytania targały mną bardzo skrajne emocje. Zdecydowanie muszę pochwalić autora za stworzenie intrygującego punktu wyjścia. Przybysze celowo łączą się z ludźmi z marginesu, odrzuconymi i samotnymi. Bez wątpienia ten pomysł wypada fenomenalnie. Taki zabieg mocno potęguje empatię i współczucie względem głównych bohaterów. Szczególnie mocno przeżywałam wątek Ariel. Autor w autentyczny i bolesny sposób oddał jej poczucie wyobcowania. Złość, niezrozumienie i chęć ucieczki wręcz wylewają się z kart książki. Styl pisarza cechuje lekkość, bezpośredniość i ogromna dynamika. Dzięki temu przez kolejne rozdziały dosłownie się płynie. Akcja nie zwalnia ani na moment. W efekcie odkrywanie kolejnych możliwości tytułowych istot daje czytelnikowi mnóstwo czystej satysfakcji.

Jednak mam wobec tej historii kilka zastrzeżeń. Oczekiwałam solidnej i gęstej budowy świata. Momentami czułam spory niedosyt informacji. Autor potraktował psychologię samych kosmicznych bytów odrobinę powierzchownie. Bardzo chciałam głębiej wejść w umysły nikt’tu i poznać ich skrywane motywacje zamiast skupiać się tylko na widowiskowych mocach. Zbyt szybkie tempo wydarzeń często spycha na dalszy plan relacje bohaterów. Niestety ten pośpiech odbiera im nieco wiarygodności w momentach kryzysowych. Bohaterowie zbyt szybko i łatwo rozwiązują niektóre zawiłości fabularne. Właśnie dlatego napięcie ulatuje w najmniej odpowiednich chwilach.

Paweł Maj „Nikt tu” – recenzja
Choć książka nie ustrzegła się kilku potknięć i fabularnych uproszczeń, historia tej wyobcowanej trójki wciąga bez reszty. Opowieść tętni akcją od pierwszych stron, ale to, co w niej najcenniejsze, kryje się tuż pod powierzchnią. Fantastyczna otoczka zjawisk nadprzyrodzonych okazuje się bowiem świetnym pretekstem, by uwypuklić bardzo ludzkie, przyziemne dramaty. Autor w piękny sposób porusza trudne tematy samotności, braku akceptacji i poszukiwania własnego miejsca w świecie. A jeśli cenisz sobie nieszablonowe historie, w których fantastyka łączy się z głębokimi emocjami, być może zainteresuje Cię recenzja słowiańskiej powieści „Sucinum. Tajemnice bursztynowego szlaku”.

Co sądzisz o tym tytule? Interesują Cię książki z motywem obcej cywilizacji?
Jaką jedną nadprzyrodzoną moc chciałabyś mieć?
* Współpraca barterowa
